wtorek, 27 listopada 2012

Głębia

Dawny utwór wyciągnięty z odmętów kartek.    

Tyś pozwoliła dzisiaj mi
odwiedzić swój wyjątkowy świat
zagłębić się w nim
zgubić gdzieś drobnostki życia
przedarliśmy wody płaszcz
skrywający tajemnicę swą
podążamy tam w głąb


Poznaję dziś
ten świat
odmienny tak od tego co znam
gdzie nie ma nocy i dnia
jest tylko wielka piękna głębia
chcę dotknąć go chociaż raz
zrozumieć co chce mi przekazać
wiem że właśnie tu się coś zaczyna


Prowadzisz za rękę mnie
pomagasz dotykać czegoś niezwykłego
płynąć tak przed siebie
podziwiać nieznany świat
zanurzyć się w marzeniach swych
być czymś innym niż wiatr


Czas mija a w mych oczach
my się nie zmieniamy
7 lat 8 lat dalej tutaj trwamy
już wracać nie ma co
już zapomniałem świat
na zawsze tutaj być
nieodgadnionym tak


Pułapki tkane pajęczą nicią
w tym kołowrotku życia
niebezpiecznie płynąć pod prąd
leczy gdy zrobisz to
musisz skończyć co zacząłeś
wolność prawo swoje ma


Chodzę w otchłani po dnie
wszystko trwa
a my zmieniliśmy się
i czasem są chwile gdy wierzysz
że poczujesz znów słońce i wiatr
lecz dawno temu wybrałeś
a miłość wciągnęła cię tu
teraz twój szlak
wyznacza blask podwodnych miast

Początek

Kiedyś gdy otwierałem swój pierwszy zeszyt ,zapisałem w nim takie słowa.

"Dziś zaczynamy pisać ,dokąd nas to zaprowadzi ,co spowoduje ,tego nie wiem."

Doprowadziło mnie to tutaj ,a to co pojawi się dalej ,pozostaje wielką zagadką istnienia...